Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ksu. Pokaż wszystkie posty

środa, 17 października 2012

KSU Nie próbuj nigdy iść pod prąd

Kilka archiwalnych wywiadów prasowych z KSU z przełomu dekad 80/90. Był to pewnie czas największej popularności grupy wraz z jej reaktywacją i dwoma pierwszymi płytami. Oprócz tego do posłuchania wielce archiwalny wywiad radiowy z Bohunem, pierwszym wokalistą KSU, który został nadany w 1985 roku w audycji Rock po polsku w Trójce. Audycję prowadził Piotr Nagłowski, była ona też ponownie nadana już w latach 90-tych. Była to zapewne pierwsza publiczna transmisja wówczas legendarnego jeszcze zespołu KSU w eter. Dzięki Adam za te materiały.






poniedziałek, 16 sierpnia 2010

KSU Rejestracja buntu

Prosimy o zamieszczenie informacji o promocji książki KSU. Rejestracja buntu Krzysztofa Potaczały oraz plakatu.
O bliższe informacje, ewentualne materiały do publikacji (zdjęcia, itp.) prosimy się zwracać pod adres mailowy: ada.wydawnictwolibra@gmail.com


Nakładem Wydawnictwa LIBRA ukazała się książka KSU. Rejestracja buntu Krzysztofa Potaczały.
Na promocję książki o legendarnym zespole punkrockowym z Ustrzyk Dolnych będą składały się następujące wydarzenia:
25 sierpnia 2010 r. (środa), godz. 11:00,
budynek Radia Rzeszów (Rzeszów, ul. Zamkowa 3) – konferencja prasowa z udziałem publiczności. Na konferencji obecni będą: Krzysztof Potaczała, Eugeniusz Olejarczyk – ,,Siczka”, Adam Michno – ,,Dżordż” oraz inni uczestnicy punkrockowego buntu lat osiemdziesiątych.

Zapraszamy sympatyków zespołu na spotkanie z LEGENDĄ POLSKIEGO ROCKA.

W TRAKCIE KONFERENCJI – PROMOCYJNA SPRZEDAŻ KSIĄŻKI I MOŻLIWOŚĆ ZDOBYCIA AUTOGRAFÓW

Tych, którzy nie przybędą na konferencję zapraszamy do udziału w wideo-czacie z udziałem zaproszonych gości na antenie Radia Rzeszów o godzinie 13:30

29 sierpnia 2010 r. od godziny 18:00, scena na rzeszowskim Rynku –

PROMOCJA KSIĄŻKI I WIELKI KONCERT KSU







piątek, 16 kwietnia 2010

KSU prawdziwa historia

W maju tego roku na rynku księgarskim ukaże się książka o historii legendy polskiego punk rocka – grupie KSU z Ustrzyk Dolnych.
W 1978 r. w bieszczadzkim miasteczku pięciu nastolatków założyło punkową kapelę, która stała się jedną z najważniejszych formacji tego nurtu w Polsce. Autor książki ukazuje losy grupy od jej założenia, a nawet nieco wcześniej, aż do połowy lat 90., kiedy rozsypał się ostatni ustrzycki skład, a z muzyków, którzy zakładali band pozostał tylko gitarzysta. Mowa oczywiście o Siczce, człowieku-instytucji, wciąż wiernemu rock’n’rollowi i punkowemu stylowi bycia.
„KSU – Rejestracja buntu”, bo taki tytuł nosi książka, to nie tylko zapis muzycznej drogi chłopaków z Ustrzyk, ale też próba ukazania rzeczywistości, w której dorastali. Znajdziemy więc m.in. zarówno relacje z młodzieńczych wypraw bieszczadzkich punkowców w góry, ich ataków na harcerzy uczestniczących w operacji Bieszczady’40, jak też oryginalne notatki MO i SB z przesłuchań członków KSU oraz ich sympatyków.

(stare zdjęcie z Non Stopu)

Założyciele KSU wyjaśniają, kto i z jakich powodów powołał do życia Wolną Republikę Bieszczad, dlaczego kilku z nich oskarżono w 1979 r. o próbę przedostania się na Zachód, jak przebiegały rewizje w ich domach i jakie prowokacje stosowała bezpieka, by zdyskredytować punkową młodzież w oczach społeczeństwa.
Na kilkuset stronach przygotowywanej przez wydawnictwo Libra w Rzeszowie książki Krzysztof Potaczała (dziennikarz Gazety Codziennej Nowiny w Rzeszowie, mieszkaniec Ustrzyk Dolnych i uczestnik punkowego buntu przełomu lat 70. i 80. w Bieszczadach) pokazuje, w jaki sposób wśród nastolatków wchodzących w dorosłość u progu lat 80. rodziła się świadomość przynależności do małej ojczyzny – tej ustrzyckiej, bieszczadzkiej, pogranicznej, i jak niebagatelną rolę odegrał w tym punk rock. Sporo miejsca zajmują wypowiedzi i wspomnienia członków KSU, jak też ich przyjaciół, fanów, rodzin, nauczycieli, dziennikarzy muzycznych, a nawet ówczesnych lokalnych oficjeli.
Na łamach „Rejestracji buntu” czytelnik znajdzie wiele nieznanych dotąd faktów z życia kultowej kapeli. Autor zadał sobie trud odtworzenia historii grupy i punkowej kontrkultury w Bieszczadach. Jako pierwszy pokazuje nam prawdziwą historię KSU, bez zbędnego koloryzowania, tworzenia fikcji. To zapis dokumentalny, faktyczny, wzbogacony setkami archiwalnych fotografii i innych dokumentów.

Książka jest momentami do śmiechu, momentami emanuje z niej smutek i gorycz, ale w obydwu przypadkach skłania do refleksji. Pokazuje, że główne postacie opowieści nie są ani czarne, ani białe. Są po prostu ludzkie, ze wszystkimi przymiotami i wadami.

*****

KSU - Live 86-87

KSU by Zwanzig



środa, 13 stycznia 2010

First Polish New Wave - Kołobrzeg 80

W dniach 8-10 sierpnia 1980 roku odbył się w Kołobrzegu I Ogólnopolski Przegląd Zespołów Rockowych „Nowej Fali” . Wystąpiły: Tilt, Kryzys Romansu, Fornit, Powerocks , Nocne Szczury, KSU, Deadlock, Kanał. Festiwal był organizowany przez SZSP.

Na koncercie została nagrana kaseta „First Polish New Wave” a także został nakręcony film z tego wydarzenia – nigdy nie mający oficjalnej premiery.

KSU okazało się sensacją festiwalu
- wywołując większy aplauz publiczności niż Deadlock i Tilt.

Rip kasety by Robak. Większość tych nagrań już była co prawda na blogu ale dla konserów tym razem pełna kaseta z utworami grup Tilt, KSU, Kanał, Kryzys, Deadlock i Powerocks.



*****

First Polish New Wave - kaseta
mediafire


poniedziałek, 11 stycznia 2010

KSU Deszcz to mój wróg

Ten koncert legendarnej grupy KSU z Górnika z 81 roku był już na blogu ale tym razem wersja z kasety. Poprzednia była z bootlegowego cd-r na której nie było m.in. zapowiedzi Bohuna. Ktoś to pociął jakoś tak. Dzięki Grzesiek za ripy.

Do tego jeszcze jedna kaseta KSU "Hey to znowy my" z koncertem z Rzeszowa z 86 roku. Dziwne, że na stronie KSU są dwie daty wydania tej pozycji - 84(?) i 86.




*****

KSU - Live Górnik 81 (wersja z kasety)
mediafire

KSU - Hey to znowy my '86
mediafire


niedziela, 19 lipca 2009

KSU Lubię to miasto bo tu się urodziłem...

Legendarny zespól punkowy, który z czasem... zniszczył swoją legendę. Zespół, który jeszcze w połowie lat osiemdziesiątych otoczony był mianem zespołu kultowego chociaż niewiele osób miało okazję go słyszeć. Wszyscy jednak wiedzieli, że był sensacją festiwalu w Kołobrzegu i wkrótce po nim się rozpadł.

W 1977 roku w Ustrzykach Dolnych Bohun ( śpiew, saksofon) Siczka ( gitara) Ptyś ( klawisze) Plaster ( bass) Burek ( perkusja) zakładają kapelę, która początkowo gra covery grup: Black Sabbath, Deep Purple, Led Zeppelin itp. Tego też roku Burka za perkusją zmienia Mirek Wesołkin. Mirek w tym czasie wiele wniósł do zespołu, gdyż był multiinstrumentalistą. W 1978 roku przyjmują nazwę KSU pochodzącą od rejestracji samochodowych. Jesienią 1978 roku znika Mirek, nikt nie wie co się z nim dzieje. Dopiero po 22 latach pojawia się z powrotem. KSU szybko trafia na nowego perkusistę, jest nim Tu.

W Wolnej Europie usłyszeli punk rocka. - Na początku mi się to nie podobało, bo było za proste - przyznaje Siczka. - Ale kolegom z zespołu kompletnie odwaliło. Usłyszeli jeden numer Sex Pistols i już chcieli grać taką muzykę. Całe dnie spędzali przy odbiorniku. Zaczynają grać punka czerpiąc wzory z Sex Pistols, Wire, U.K. Subs, The Damned. Początkowo grupa wykonuje przeróbki angielskich utworów punkowych z tekstami brata "Bohuna" Macieja Augustyna występującego pod pseudonimem "Michał Broda" (poza tekstem "Ustrzyki 1", które napisał Bohun).

Muzykę w zagranicznym radiu jednak dawkowano z umiarem, toteż chłopcy wpadają na dość szalony pomysł: napiszemy list. Sprawą zajął się Bohun. Treść nie zachowała się, ale mogła brzmieć tak: „W Bieszczadach, w komunistycznej Polsce siedzą przy odbiornikach fani punk rocka, których jesteście jedyną nadzieją”. List zabrała ciotka Plastra do Kanady i stamtąd posłała do Wolnej Europy. Niedługo później na antenie pojawiła się audycja dedykowana specjalnie słuchaczom z Bieszczad. No i zaczęło się: „Niechcący wywołaliśmy zamieszanie – wspomina Siczka. – Był rok 1978, głęboka komuna. Pewnego dnia pojawiły się wezwania na SB. Słuchacze z Bieszczad – wiedzieli gdzie szukać. Pytali o powiązania z Wolną Europą. Bohun dwa razy w tygodniu musiał jeździć z Ustrzyk do Krosna na kontrolę.

Gdy ta sprawa dobrze nie ucichła muzycy zakładają W.R.B (Wolna Republika Bieszczadzka). Celem organizacji była ochrona dóbr Bieszczad i jej kultury. Jednym z największych wrogów był ZHP, który dewastował wszystko wokół. Przesłuchania trwały i nic z nich nie wynikało.
Dodatkowo chłopcy z KSU szokowali muzyką i wyglądem. Kiedy warszawskie punki chodziły w marynarkach i włosy malowały plakatówkami, klawiszowiec KSU biegał z zakupioną w sklepie żelaznym obrożą dla krowy. Jak ubierają się punki w Londynie, zobaczyli w kolorowych czasopismach, które do Ustrzyk przywiózł ze służbowej podróży ojciec jednego z kolegów. Skórzane kurtki, łańcuchy, agrafki w uszach i policzkach, nastroszone włosy. - Ale jazda, pomyśleliśmy, i wkrótce wyglądaliśmy podobnie - opowiada Siczka.

Pierwsze zdjęcia zrobili na tyłach nieistniejącej już dzisiaj kawiarni "Jagódka”, w której mama Ptysia sprzedawała pyszne ciastka (m.in. właśnie ptysie) i pomarańczową wodę firmową. Pewnie nigdy by do tej sesji nie doszło, gdyby nie to, że chłopcy postanowili założyć zespół.
Na pierwszy otwarty występ KSU przyszło ponad sto osób. Garść pracowników stolarni gdzie pracował Siczka, trochę nastolatków i.... więźniowie z zakładu karnego w Moczarach, którzy szaleją przy numerze Złodziej.

W międzyczasie z zespołem zaprzyjaźnia się Kazik Staszewski (wówczas lider formacji Poland), co ma znaczący wpływ na przyszłe losy zespołu. Pierwszym efektem tej przyjaźni jest występ w 1980 roku na I Ogólnopolskim Przeglądzie Nowej Fali w Kołobrzegu. KSU okazało się sensacją wywołując większy aplauz publiczności niż Deadlock i Tilt lecz z propozycji nagrania płyty w RFN ostatecznie nic nie wyszło. Siczka: - Niewiele pamiętam, bo strasznie wtedy chlaliśmy. Kombinacja miała być taka, że z jednej strony KSU, z drugiej Tilt. Rozmawiali chyba z Bohunem. On to kompletnie olał, bo właśnie wybierał się na studia, a nam było wszystko jedno. Byliśmy szczęśliwi bez płyty. Niczego nam nie brakowało.

„Proszę państwa, przed państwem dziki punk z dzikich Bieszczad” – tymi słowy zapowiedziano KSU w Kołobrzegu. Siczka: „Na widowni pomruki, śmiechy. Wychodzimy na scenę – lecą butelki, pomidory. Po pierwszym numerze – cisza, po drugim był już szał. Kiedy schodziliśmy ze sceny, ludzie walili za nami”. O wielkim sukcesie świadczy podziemna kaseta jaka ukazała się po tym festiwalu. Jedną całą stronę okupowało KSU, a drugą – pozostałe zespoły. Po festiwalu grupa dała jeszcze kilka mniejszych koncertów i na trzy lata (81-83) zaszyła się w bieszczadzkiej głuszy - na co wpływ miało również powołanie do wojska najpierw Tuptusia, a potem Siczki. Wtedy to do grupy przyszedł nowy basista Adaś, zaś Bohun był ciągle wokalistą i firmował cale przedsięwzięcie, i w takim składzie nagrali oni słynną sesje z automatem perkusyjnym (m.in. "Ustrzyki", "Igła", "Deszcz", "Pod prąd").

Potem nastąpiła kolejna przerwa i zespól reaktywował się ponownie w 1986 roku, już bez Bohuna, który wtedy grał w Hienie ale jeszcze zajmował się trochę sprawami organizacyjnymi. Na większe sceny muzycy wrócili dopiero dzięki podchwyconym przez radio utworom "Liban", "1944" i "Pod prąd", które trafiły na płytę "Pod prąd" (88). Grupa brała udział w trasach Krajowej Sceny Młodzieżowej, w roku 1988 pokazała się na Róbrege w Warszawie (a także koncertowała na Ukrainie), w następnym zaliczyła festiwal w Jarocinie. Końcówka lat 80. była okresem największej popularności KSU.

Podobno gdy Czesław Niemen dowiedział się, że KSU jedzie po nim w jednym numerze chciał zaskarżyć grupę do sądu. Jednak gdy usłyszał utwór stwierdził, że to bardzo dobry tekst.


*****

KSU - Live 79? plus Próba 80?
download

KSU - I Ogólnopolski Przegląd Nowej Fali w Kołobrzegu 1980
download

KSU - Live klub Górnik 21.08.81
download

KSU - Demo 83
download