sobota, 28 lutego 2009

ID Drzewa umierają stojąc

ID - kolejna zapomniana dziś i niedoceniana formacja hc z Krakowa. Fragment artykułu z Teraz Rock gdzie na pytania odpowiadali członkowie grupy :Pazur, Nastie i Mały.


Z nazwą Id zetknąłem się kilka lat temu w jakimś artykule prasowym na temat polskiej sceny hardcore'owej. Pamiętam, to był śmieszny artykuł - mówi mi wokalista grupy, Pazur. Były tam wymienione chyba ze cztery zespoły, z czego trzy z Krakowa. Wynikało z tego, że najmocniejsza scena hardcore'owa jest w Krakowie. A tam właściwie żadnej sceny nie ma.

Założyłem grupę w 1984 roku - wspomina gitarzysta Nastie. Doprowadziłem do tego, że w 1985 zagraliśmy na Poza Kontrolą. A potem z różnych powodów była przerwa. W tym składzie, co teraz, spotkaliśmy się w 1987. Co prawda byt wtedy inny bębniarz, ale nie miało to wielkiego wpływu na to, co działo się w zespole. Wtedy powstało pierwsze demo grupy. Drzewa umierają stojąc, wydane w... Niemczech. Kolejny materiał, koncert zarejestrowany w Rotundzie, ukazał się także na Zachodzie. Były też koncerty w Belgii, we Francji.

W końcu przyszedł czas na Jarocin. W 1991 roku grupa wzięła udział w pamiętnym koncercie finałowym transmitowanym przez telewizję na całą Polskę. Z tym występem Pazur wiąże swoją największą życiową kompromitację. Koncert prowadził taki człowiek... Wiedział, że ma porozmawiać z każdym zespołem. Ktoś powiedział mu, że jesteśmy grupą punkową. Pojęcie o punku miał facet chyba takie, jak z gazet. Podszedł do mnie i powiedział: „Będę z tobą rozmawiał, ale nie chciałbym, żebyś mi powiedział nagle „spierdalaj" czy coś takiego, bo wiem, że punkowcy takie rzeczy robią... Czy mogę z tobą porozmawiać?" Nieopatrznie się zgodziłem. Jak to wyglądało, widzieli wszyscy...

Już przy pierwszym przesłuchaniu kasety grupy uderzyła mnie jedna rzecz - że Id brzmi prawie tak jak Armia. Tak, to prawda. Wiemy i bolejemy. Byliśmy jednym z pierwszych zespołów, które nagrywały w studiu Gold Rock Roberta Brylewskiego. Sprzęt był Armii, my nie mieliśmy doświadczenia, Robert był realizatorem. Był zresztą świetnym realizatorem. Nigdy przy niczym się nie upierał. Mówił nam: „Ja bym to zrobił tak, a jakie są wasze sugestie?"
Jak więc zabrzmi „właściwy" Id? Przekona o tym nowy, powstający właśnie materiał zespołu. (...) Czasem, dla rozgrzewki, na próbach gramy sobie Ministry. Bynajmniej nie chcemy robić tego, co oni. Ale w pewnym momencie tą swoją prostotą zabili wszystkich. I o to nam chodzi. O osiągnięcie podobnych efektów własnymi środkami. Chcemy robić złą muzykę. Dla złych ludzi.


*****


ID Twoja twarz

download

ID Jarocin'91

download




środa, 25 lutego 2009

BEXA LALA Nowy swing

Bexa Lala po raz drugi. Zespół, który wymieniany jest w czołówce polskiej awangardy lat osiemdziesiątych obok formacji Kirkut Koncept, Kormorany - Raj, Radio Warszawa. Tym razem dzięki uprzejmości 'eljanusza' legendarna kaseta Nowy Swing.




Jeżeli ktoś posiada drugą legendarną kasetę "Słoń" też fajnie było by ją tu umieścić. Ciekawe z jakiej sesji pochodzą utwory, które udostępnione były wcześniej przeze mnie. Obie pozycje w latach 90-tych wydała Fala.







niedziela, 22 lutego 2009

PROCESSS Nie zostanie nic, czysta biała kartka

Processs - gliwicki zespół punkowo-nowofalowy, którego muzyka opierała się na połączeniu twardego brzmienia, z ostrym, szybkim punk rockiem oraz nowofalowym klimatem. Ta dość ambitna mieszanka przypadła do gustu słuchaczom podczas koncertów, mniej producentom ówczesnej muzyki alternatywnej. Powstał w 1984 roku w Gliwicach, pierwszy skład pochodził z pobliskich Pyskowic. W latach 1985-1987 występowali na festiwalu w Jarocinie. Trafili też do filmu kręconego przez BBC na temat polskiego rocka: "My Blood, Your Blood" (1986 reż. Andrzej Kostenko).

Zespół występował pierwotnie, podczas pierwszego koncertu w Jarocinie, w składzie: Andrzej Mierzwa - voc, "Bogi" - gitara, "Siwy" - bass, "Nawiedzony" - instrumenty perkusyjne, voc., "Kigen" - perkusja. Na przełomie 1986 i 1987r od zespołu odeszli na dobre "Nawiedzony" i czasowo "Kigen". Do zespołu dołączył, na perkusji, Tomasz Płonka, który po powrocie "Kigena" grał na istrumentach perkusyjnych. Tragiczna śmierć "Siwego" (w wypadku drogowym) tak mocno wstrząsnęła zespołem, iż nigdy już nie osiągnął wcześniejszej świeżości, poziomu zaangażowania, radości z grania muzyki.

Po śmierci Siwego na bas w celu nagrania sesji u Chełstowskiego, jak i teledysku „Wariat“, wszedł Marek Ligus, który po Róbrege 87 poszedł w ślady Kigena i Boogiego, i wyjechał do Niemiec. Do grupy dołączył Wojciech Jaczyczko (bass) wraz z perkusistą z którym grał w zespole RAP. Dołączył drugi wokalista - "Generał". Po wyjeździe perkusisty na stałe za granicę, na perkusji do rozwiązania zespołu grał Tomasz Płonka( potem, jako jedyny kontynuował granie, w zespołach Danse Macabre i Rollercoaster).

W tym czasie zespół zagrał kilka dobrych koncertów, wydawało się iż złapał "drugi oddech". Niestety, wyjazd "Bogiego" do Niemiec na stałe oraz obowiązkowa służba wojskowa Andrzeja Mierzwy i Wojtka Jaczyczki spowodowały iż problemy personalne nie pozwoliły zespołowi na kontynuowanie działalności.



Menadżerem zespołu podczas całej jego działalności był Paweł Tyrakowski. To dzięki m.in. jego zapobiegliwości, autorzy muzyki i tekstów, w głównej mierze Andrzej Mierzwa, zostali na czas zarejestrowani w ZAIKS. W tamtych czasach nie było to mile widziane ze strony producentów, którzy zapraszali młode zespoły na sesje nagraniowe w zamian wpisując się jako autorzy muzyki.



Zespół Processs był jednak do końca niezależny, choć częściowo sponsorowany przez zakłady Bumar Łabędy ( również dzięki obrotności menadżera). Ostatnia sesja nagraniowa, w której nagrano utwór "Matko Ojczyzno" odbyła się w studiach nagraniowych Polskiego Radia. Z uwagi jednak na wciąż istniejącą cenzurę oraz bezkompromisowe podejście zespołu do kwestii tzw. "Szoł biznesu" utwór ten istnieje dziś tylko w zbiorach byłych członków zespołu. Zespół zakończył działalność ok. 1989 roku.


Dyskografia oficjalna:
* Stroszek (Wariat) - utwór na LP Jak punk to punk (Tonpress 1988)
* Kolejny krok cywilizacji - utwór na LP Radio nieprzemakalnych (Wifon 1988)
Bootlegi:
* Live - MC (1986)
* Demo '87 - MC (1987)








NATCHNIONY TRAKTOR Idzie ulicą nowa armia

Natchniony Traktor był zespołem, który należał do tzw. Wrocławskiej Młodej Sceny funkcjonującej pod koniec lat osiemdziesiątych. W jej skład wchodziły także m.in. Mechaniczna Pomarańcza, Program 3, Los Loveros, Miki Mausoleum, De-musk, Klaus Mit Foch, magazyn "Luxus", kluby "Katakumby" czy ACK "Pałacyk". Zespół zafascynowany był szybkim i ostrym hc punkiem, czasami występował też pod nazwą M19. Skład tworzyli Łańcuch-voc, Artur Bronowicki-git, Squeler-bas i Wściekły-perkusja. Najbardziej rozpoznawalnym utworem Natchnionego Traktora była "Huta", song o zagrożeniu ekologicznym ze strony podwrocławskiej huty Siechnice.

Nagrania poniżej pochodzą z klubu Katakumby z 1987 roku.

*****

Natchniony Traktor
download



sobota, 21 lutego 2009

BEXA LALA Kiedy cię przyjdą znowu oszukać

Bexa Lala zrodziła się w 1983 roku w Poznaniu. Zespół stworzyli: Taz (gitara, gitara basowa, śpiew, klawisze, zabawki, akordeon, tuba), Patet (gitara basowa, gitara, śpiew) i całe mnóstwo innych osób zapraszanych do współpracy. Zespół powstał z industrialno-punkowej formacji „Leo Patett and his flying drums”. Grupa zaczynała od punk rocka oraz nowej fali i fascynowała się twórczością zespołów Pere Ubu czy Joy Division. Zresztą wokalista Polo tak dalece zapatrzony był w poczynania lidera drugiej z tych kapel, Iana Cutisa, że - jego wzorem - po obejrzeniu filmu Herzoga "Stroszek" popełnił samobójstwo. W latach 80. w tzw. trzecim obiegu dostępne były dwie kasety Bexa Lali: "Słoń" i "Nowy swing", które dziś uznaje się za pozycje nad wyraz cenne. Ich muzyczną zawartość cechuje naturalizm, w odpowiednich proporcjach porównywalny do dokonań legendarnej amerykańskiej formacji The Residents.

Grupa nagrywała swe albumy w warunkach domowych i rozsyłała te produkcje w formie kaset audio do zaprzyjaźnionych luminarzy awangardy. Muzykę tworzono ze wszystkiego co wydaje dźwięki. Zespół produkował własne instrumenty. Słynna stała się gitara elektryczna Taza - SłOń - strojone harmolodycznie monstum z wbudowanymi przystawkami i przetwornikami mogące nawet wydawać dźwięki tokującego wieloryba.

Wymykająca się wszelkim kwalifikacjom gatunkowym Bexa Lala nigdy nie występowała na żywo, choć zdarzyło się kilka koncertów zagranych przez pojedynczych muzyków związanych z grupą. Od początku swej działalności zespół bawił się elektroniką i dziwnym soundem, co wielu miało mu za złe przy panującej modzie na "granie rękami". Większe uznanie znajdowała zawsze Bexa Lala za granicami Polski.

We wczesnych latach 90-tych grupa całkowicie zamilkła na oficjalnym forum, choć istnieje mnóstwo materiału muzycznego z tamtych czasów nagranego wyłącznie do szuflady.

Ostatnio zespół pojawił się ponownie na scenie muzycznej z nowymi materiałami, którymi udowadnia, że BEXA LALA ma się dobrze i nie minął jej znakomity humor. Wszystkie te płyty zostały stworzone przez nowy skład BEXA LALI, od której odszedł Patet, żeby grać jazz karaluchom.


*****

Bexa Lala 1986




piątek, 20 lutego 2009

DÜPĄ Pijany kocur za pogrzebem, kocia muzyka rege

Dzisiaj w kąciku melomana ponownie radosna twórczość krakowskiej grupy Düpą. Tym razem dodatkowe 26 minut muzyki experymentalno-awangardowej, która na pewno zszarga nerwy bardziej wrażliwym audiofilom.

Ponieważ utwory są archiwalne proszę nie spodziewać się czystego dźwięku jak z płyty cd, ich jakość jest adekwatna do tamtych czasów i ówczesnych możliwości zarówno technicznych jak i muzycznych.


"Rege kocia muzyka
Kocia muzyka rege
Miauczy i utyka
Rege kocia muzyka"

*****

düpą archiwum
download


środa, 18 lutego 2009

NOWOMOWA Dwudziesty pierwszy stopień zasilania

Toruńska Nowomowa została założona przez Kobrę w 1982 roku po tym jak został wyrzucony z grupy Fragmenty Nietoperza grającej raczej tradycyjnego rocka. Kobra poprzez swoją znajomość z Grzegorzem Ciechowskim był już wtedy pod wpływem nowej fali i przestał pasować do zespołu. Nazwę Nowomowa zaczerpniętą z powieści Orwella wymyślił dla grupy Ciechowski, można dodać, że także on sprezentował nazwę grupie Bikini. Nowo-mowa u boku Republiki zagrała dużą trasę koncertową po wielkich halach i stadionach. Fonograficznie zostało po kapeli 'bardzo wiele' bo aż jeden utwór na składance "Jeszcze młodsza generacja".


W składzie byli także Piotr Wysocki, Mariusz Ziemba i "Bruner" Gulczyński. Zespół rozpadł się w okolicach 84 roku a Kobra razem z Piotrasem i Kazikiem z Fragmentów Nietoperza założył potem znaną tu i ówdzie niektórym Kobranockę.


W 1998 nastąpiła prawdopodobnie jednorazowa reaktywacja zespołu na koncert, z którego utwory poniżej, jako bonus jedyny utwór studyjny. Na bazie grupy Fragmenty Nietoperza powstała później formacja Nie'm która u boku Nowomowy wystąpiła w trakcie Jarocina 83 - poniżej PÓŁTORA (sic!) utworu z taśmy demo.

fot. Fragmenty Nietoperza

Jeszcze relacja Romana Rogowieckiego z IV Festiwalu Nowofalowych Grup Rockowych w Toruniu z Non Stopu -styczeń 84:
Gospodarzy, pierwszego dnia festiwalu, reprezentował kwartet Nowomowa. Jeszcze przed rokiem chyba wszystkie zespoły z miasta czekoladowych pierników cierpiały na syndrom Republiki. Na szczęście tamten okres należy już do przeszłości. Nowomowa okazała się typowo gitarową grupą, brzmiącą momentami jak The Jam, momentami jak The Teardrop Explodes. Dowodzona przez gitarzystę/wokalistę będącego skrzyżowaniem Juliana Cope z Bruce Foxtonem, Nowomowa przedstawiła krótki, dopracowany, niezły show, który przypadł do gustu publiczności.



*****

nowomowa - klub od nowa
download

nie'm
download