środa, 20 stycznia 2010

IDEE FIXE Czerwień pomieszana, czerwień poplątana

Zespół istniał z przerwami i pod różnymi nazwami w latach 1983-1990. Wystąpił na dużej scenie na Festiwalach rockowych w Jarocinie w latach 1984, 1985 i 1989 (pod nazwą Oczy Amelki).

W 1989 roku w Jarocinie zespół dostał od Igora Czerniawskiego (AYA RL i - wtedy - grupa menedżerska "Wisła") propozycję nagrania piosenek w studio. Zarejestrowano dwa numery. Zespół podpisał umowę z Walterem Chełstowskim. Dotyczyła ona jakiś spraw artystycznych. I z powodu ogólnego zastoju na rynku muzycznym rozpłynęła się w niebycie.

Podstawowy skład zespołu przez lata to: Grzegorz Marczak (ex - I-Land - perkusja! chwilowo) - gitara, śpiew; Paweł Pękalski - gitara, śpiew; Witold Kwiatkowski - perkusja i Grzegorz Kluska (później po ślubie znany jako Grzegorz K Witkowski) - bas.

Z zespołem współpracowali: Amorek (Piersi) i Maciej Ochman (Róże Europy) - jeden koncert w 1986; Ryszard Wojciul (Róże Europy, Sztywny Pal Azji); Grzegorz "Miron" Mirunkiewicz (ex-Roxa) - po Jarocinie 84 zastąpił Kwiatkowskiego i grał do końca 1985 oraz jeden koncert w 1986 roku (w składzie z Amorkiem i Ochmanem); Maciej Skórzewski (ex - Agresor) - Jarocin 85 na kongach i jakoś chyba w 1990 chwilowo na perkusji - jeden koncert jako Darling.

Grzegorz K. Witkowski od 1986 do 1988 grał w Różach Europy. Pod pseudonimem Grzegorz K. nagrał z nimi pierwszego - tonpressowskiego singla z przebojem Zwierciadełko. Jest kompozytorem m. in. sławnych Rockendrolowców. Od roku 1992 jest dziennikarzem TYLKO ROCK i TERAZ ROCK. Oraz basistą zespołu redakcyjnego - Jedynie Skała. Nagrali kawałek na Tribute To Kryzys Part II.

Paweł Pękalski śpiewał i grywał później w zespole Cold War. Grzegorz "Miron" Mirunkiewicz od końca lat 80. przebywa w Londynie. Tam gra z lokalnymi zespołami.

Dzięki Zwanzig za nagrania. Informacje o grupie ze strony http://www.jarocin-festiwal.com, stamtąd też wszystkie fotki autorstwa Janusza Świeżaka.

*****

Idee Fixe - Jarocin 85
mediafire



wtorek, 19 stycznia 2010

ZOILUS Jarocin 1985

Zoilus był nowofalową kapelą z Bytomia, która wywodziła się z punkowej grupy Rekrut. Skany z Na Przełaj pożyczyłem z blogu Tollera http://tollerblogspotcom-toller.blogspot.com/ . Dzięki.

(kliknij by powiększyć)

Nagrania Zoilusa od Zwanziga. Dziękujemy.





*****

Zoilus - Jarocin 85
rapidshare lub mediafire



czwartek, 14 stycznia 2010

SS-20 Nie płacz Zbyszek

Dezerter to jeden z najważniejszych polskich zespołów punkowych. Zespół powstał w maju 1981 pod nazwą SS-20. Pierwszy skład to: Robert "Robal" Matera (voc, gitara), Krzysiek Grabowski (perkusja, teksty), Darek "Stepa" Stepnowski (bas). Nazwa wzięła się od radzieckich rakiet przenoszących głowice nuklearne.

"Nie umiałem na niczym grać, ani nie znałem nikogo, kto by umiał. Robal – mój kumpel z klasy też był mocno zakręcony punk rockiem. Nie przyjaźniliśmy się specjalnie, ale łączyły nas zainteresowania. W klasie mieliśmy jeszcze Darka Stepnowskiego, który kiedyś ponoć trzymał w ręku gitarę basową. Mieliśmy już, więc basistę. Ustaliliśmy też, że, ja będę grał na perkusji, a Robert Matera – Robal na gitarze. Na początku Robert również próbował śpiewać, czy drzeć ryja ściśle rzecz ujmując. Nie wychodziło mu to za bardzo. Dwie klasy niżej był koleś, który wyglądał jak rasowy punkowiec. To był Skandal – Darek Hajn. Tak powstał zespół SS-20.(…)"

"(...)Nie było łatwo, bo właściwie wszystko, co było potrzebne do grania było koncesjonowane przez państwo. Nie było klubów, świetlic, piwnic, w których ktoś chciałby mieć punkowy zespół. Pierwsza próba odbyła się u mnie w domu. Nie miałem perkusji, więc grałem na kartonowych pudłach. Robert sam lutował płytki, tranzystory, oporniki, żeby sobie zrobić efekt do gitary fuzzdistorsion. Zamykał to w blaszanym pudełku po herbacie. Mieliśmy czeską, beznadziejną gitarę i polski bas ważący 20 kilogramów. Mieliśmy jednak tak duży zapał, że nie przejmowaliśmy się tym że nic nie słychać, wszystko trzeszczy i nic nie umiemy.(...)" Krzysztof Grabowski

Koncertowo zadebiutowali na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej w listopadzie 1981. "(...)Organizatorzy powiedzieli, że każdy może zagrać trzy numery. Jednak większość artystów grała bardzo długie, artystyczne suity. Nasze piosenki trwały po minucie, więc teoretycznie nasz występ powinien trwać trzy minuty. Nie mogliśmy się na to zgodzić. Umówiliśmy się więc między sobą że gramy dopóki nas nie wygonią. Wyrzucili nas po sześciu." Krzysztof Grabowski

Jeszcze jako SS-20 nagrali Demo zawierające kilkanaście utworów. Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 dostali nieoficjalny zakaz grania w całej Polsce, znaczyło to że nikt nie chciał zorganizować koncertu zespołu pod taką nazwą, ponieważ bał się konsekwencji. Istnienie pocisków było utrzymywane w tajemnicy, dlatego odmawiano zespołowi prawa do umieszczania tej nazwy np. na plakatach. W 1982 zagrali na Jarocinie. Jednak pod nazwą SS-20 nie mieli szans. Tak przemianowali zespół na Dezertera. Równie prowokacyjną nazwę, szczególnie ze względu na stan wojenny.

Notka biograficzna zaczerpnięta z Portalu Poronionej Generacji, zdjęcia niektóre od Wasążnika a nagrania z kasety. Niektóre z nagrań z dema znalazły się na płycie Dezertera "Jak powstrzymałem trzecią wojnę czyli...".

*****

SS-20 - Jarocin 82 plus demo 81
mediafire


środa, 13 stycznia 2010

First Polish New Wave - Kołobrzeg 80

W dniach 8-10 sierpnia 1980 roku odbył się w Kołobrzegu I Ogólnopolski Przegląd Zespołów Rockowych „Nowej Fali” . Wystąpiły: Tilt, Kryzys Romansu, Fornit, Powerocks , Nocne Szczury, KSU, Deadlock, Kanał. Festiwal był organizowany przez SZSP.

Na koncercie została nagrana kaseta „First Polish New Wave” a także został nakręcony film z tego wydarzenia – nigdy nie mający oficjalnej premiery.

KSU okazało się sensacją festiwalu
- wywołując większy aplauz publiczności niż Deadlock i Tilt.

Rip kasety by Robak. Większość tych nagrań już była co prawda na blogu ale dla konserów tym razem pełna kaseta z utworami grup Tilt, KSU, Kanał, Kryzys, Deadlock i Powerocks.



*****

First Polish New Wave - kaseta
mediafire


poniedziałek, 11 stycznia 2010

KSU Deszcz to mój wróg

Ten koncert legendarnej grupy KSU z Górnika z 81 roku był już na blogu ale tym razem wersja z kasety. Poprzednia była z bootlegowego cd-r na której nie było m.in. zapowiedzi Bohuna. Ktoś to pociął jakoś tak. Dzięki Grzesiek za ripy.

Do tego jeszcze jedna kaseta KSU "Hey to znowy my" z koncertem z Rzeszowa z 86 roku. Dziwne, że na stronie KSU są dwie daty wydania tej pozycji - 84(?) i 86.




*****

KSU - Live Górnik 81 (wersja z kasety)
mediafire

KSU - Hey to znowy my '86
mediafire


FARBEN LEHRE A na niebie tylko helikoptery

Zespół Farben Lehre (nazwa została zaczerpnięta z twórczości Juliana Tuwima, z jego "kolorowych" KWIATÓW POLSKICH) powstał jesienią, a dokładniej we wrześniu 1986 roku w Płocku. Prekursorem, inicjatorem i głównym założycielem kapeli był i jest do tej pory Wojtek Wojda. Wówczas to On i Marek Knap zaczęli tworzyć muzykę w garażu, jak to bywa z początkującymi, pełnymi weny i zapału muzykami. Po krótkim czasie dołączyli do wyżej wymienionej dwójki Piotrek Kokoszczyński i Robert Chabowski. To właśnie Oni stworzyli niesamowity klimat i muzykę Farben Lehre.

Debiut sceniczny zespołu FARBEN LEHRE datowany jest na 13 października 1986 roku, wtedy to odbył się pierwszy koncert chłopaków w płockim L.O. im. Władysława Jagiełły. Następnie do roku 1990 występowali m.in. w takich miastach, jak: Warszawa. Łódź, Poznań, Wrocław, Kraków, Gdynia, białoruski Mińsk, czeski Cieszyn i niemiecki Darmstadt.

W sierpniu 1990 roku, dzięki festiwalowi w Jarocinie, gdzie zespół zostali jednym z jego laureatów, usłyszała o Nich większa niż dotychczas ilość publiczności. Widocznie dzięki tej nagrodzie w grudniu 1990 roku mieli możliwość wybicia się i nagrania swojego pierwszego materiału na premierową płytę (w IZABELIN studio). W listopadzie 1991 roku, dzięki firmie ARSTON światło dzienne ujrzał debiutancki (analogowy) album "BEZ POKORY". W kwietniu 1993 roku ukazuje się druga w dorobku zespołu płyta, która nosi nazwę "MY MASZYNY"... To był chyba prawdziwy początek Ich kariery muzycznej na naszej polskiej scenie punk-rockowej. W zespole zachodzą zmiany kadrowe, nowym perkusistą zostaje Adam Mikołajewski, a gitarzystę Roberta Chabowskiego w październiku 1993 roku zastępuje młody, 19-letni wówczas Paweł Małecki.

W lipcu 1994 roku została wydana kaseta, która była zbiorem znanych już z poprzednich dwóch albumów utworów i kilku "świeżych" kawałków, zagranych na żywo we wspomnianym już wcześniej L.O. w Płocku (marzec 1994 roku). Nosiła ona nazwę "SAMO ŻYCIE". Tego samego roku ukazuje się czwarty w dorobku zespołu album, o nazwie "NIEREALNE OGNISKA", który tak samo jak "Samo życie" został wydany przez firmę D'ART HOUSE. Na przełomie sierpnia i września 1994 roku w Modern Sound Studio w Gdyni zostaje zarejestrowany materiał na płytę, która nosi nazwę "INSEKTY", która została wydana w 1995 roku przez MUSIC CORNER RECORDS. W tym samym roku w maju odchodzi z zespołu Paweł Małecki.

W lutym 1996 roku (to już 10 rok istnienia zespołu) w Studiu Winicjusza Chrósta w Sulejówku zostaje nagrany, a następnie wydany w czerwcu 1996 roku przez krakowski MUSIC CORNER RECORDS album zatytułowany "ZDRADA". W programie obchodów 10-lecia, pod koniec 1996 roku zespół zagrał sporo koncertów (również wspólny występ ze szkockim punk-rockowym zespołem THE EXPLOITED, który odbył się we wrześniu tegoż roku).

W 1996 roku dzięki PSY WOJNY RECORDS, światło dzienne ujrzały utwory, które chłopaki z FL rejestrowali w garażu na magnetofonie w latach 1986 - 1990, album ten nosi nazwę "GARAŻÓWKA". Było to zwięczenie obchodów 10-lecia istnienia zespołu. Pod koniec 1998 roku zespół Farben Lehre gra kilka koncertów we Włoszech, dla tamtejszej Polonii i nie tylko... po czym, po powrocie do Polski, Wojtek Wojda (lider, wokalista) postanawia rozwiązać kapele.
Na szczęście dla wszystkich fanów, po kilku miesiącach następuje reaktywacja zespołu, do którego trafiają Konrad Wojda - gitara (STRAJK), Filip Grodzicki - bas (PODWÓRKOWI CHULIGANI), Jacek Trafny - perkusja (STRAJK).

Wszystkie ripy kaset wykonane przez Robaka, który jeszcze nieraz poratuje ten blog od zapomnienia. Dzięki. Biografia grupy z nieoficjalnej a zdjęcia z oficjalnej strony grupy Farben Lehre.
Podziękowania również dla Pinia, który te kasety kiedyś wydawał.

*****

Farben Lehre-Document '86-'88
mediafire

Farben Lehre-Bez Światła (demo tape)
mediafire

Farben Lehre - My Maszyny [Demo Tape]
mediafire

Farben Lehre - Live 90
mediafire


niedziela, 10 stycznia 2010

RĘCE DO GÓRY Kiedy przyjdą podpalić dom, ten w którym mieszkasz Polskę...

"Grabowskiemu z Dezertera mam cholernie dużo do zawdzięczenia. Powiedziałbym, że jego teksty zmieniły moje życie, moje podejście do życia. To było chyba w 82 roku, w Jarocinie. Na scenę wyszedł zespół SS-20 . Nigdy nie słyszałem takich tekstów, a one powaliły mnie zupełnie " - wspomina artysta, dodając: "Dla mnie to było odkrycie, dlatego, że ktoś zaśpiewał dokładnie o tym, o czym ja myślałem. Każdy małolat ma dużą dawkę buntu w sobie i ten bunt został poruszony. Ten bunt przez słowa Dezertera został wyartykułowany i autentycznie utożsamiłem się z tym". "Później widziałem jeszcze SS-20 w Poznaniu i odtąd wiedziałem, jaką drogą pójdę: zostanę pierwszym punkiem w Pile. Założę zespół punk-rockowy i też będę śpiewał takie teksty" - opowiada dalej Grabowski i podsumowuje: "Bez Dezertera i kilku innych kapel z początku lat osiemdziesiątych nie byłbym tym, kim dzisiaj". Do owych wspomnianych przez twórcę formacji, które zadecydowały w znacznym stopniu o kształcie jego krystalizujących się wówczas pasji i sympatii muzycznych, zaliczyć należy przede wszystkim WC, Lalki Kaliguli, Kult, T.Love, Bikini, Variete oraz Kryzys. Inspirowany ich dokonaniami, zahipnotyzowany siłą przekazu, mocą wyśpiewywanych słów oraz prawdą zawartych w nich przeżyć, zarażony etyką czynu i wolą działania, postanowił Grabowski powołać do istnienia swoją własną kapelę. I tak też się stało. W 1984 roku - już jako kierownik grupy Ręce Do Góry - stanął Grabaż po raz pierwszy na scenie, uczestnicząc w przesłuchaniach do jarocińskiego koncertu. I choć ostatecznie zespół wystąpił na prestiżowym festiwalu dopiero rok później, kiedy Grabowski był już studentem poznańskiego wydziału historii, w międzyczasie wciąż działał z niesłabnącym zapałem oraz intensywnością, skupiając wokół siebie pewną grupę zwolenników i entuzjastów. Zwłaszcza entuzjastów sztuki walczącej, sztuki dobrowolnie biorącej na siebie część odpowiedzialności za kształt współczesnego świata, jako że Ręce Do Góry były formacją silnie zaangażowaną w kruszenie politycznych okowów oraz krat.
(fragment monografii Grabaża znaleziony gdzieś w necie)

Rip kasety z numerami Rąk Do Góry wykonany przez Robaka. Dzięki. Ciekawostką jest zagrany numer Reżimu z ich wokalistą Czaszką - Do przyjaciół czerwonych. Chłopaki się nie szczypali.

*****

Ręce Do Góry - Live
mediafire lub rapidshare