poniedziałek, 16 listopada 2009

OKRES Diabeł stworzył armię a bóg dezertera

OKRES powstał w Ostrowie Wielkopolskim dokładnie 25.06.1984 roku. Pierwszy koncert: grudzień 1984 /w towarzystwie PROWOKACJI /Ostrów Wlkp./, CHLEWu /Poznań/ i PARANOI /Jarocin/. Skład wtedy wyglądał jak następuje: Mały /bas, wokalizy/; Maciej P. /gitary/; Wojtek Q. /bębny/; Guzik /głos przewodni/. W dalszych latach [1985-86] zespół dał się poznać szerszej publiczności podczas festiwali jarocińskich /na dużej scenie - a jakże inaczej/. Nastąpiły później lata beztroskich zabaw w wojsko, na czym ucierpiała kondycja bandu.

Około roku (bez)pańskiego 1989 zespół rozpoczął regularne próby, by w latach 1990-91 zagrać koncerty w odświeżonym składzie: Mały /voc./, Maciej /git.,voc./; Seba /bas, voc./ i uwaga... Zbyszek /bębny o charakterze zwarcie dwukopytnym, wnoszące niewątpliwie nową jakość w dynamikę i tempa osiągane przez Okres/. Wkrótce Seba przejmuje od szwagra Macieja gitarę by ustąpić miejsca na basie Browarowi. Na materiale pt. PATRIDIOTYZM /QQRYQ 1997/ i kilku koncertach kapelę wsparł Kuba za pomocą fletu.

(kliknij by powiększyć)

W późnych latach 90. i wczesnych dwutysięcznych ma miejsce znaczna ilość obfitujących w skandale koncertów, zwłaszcza w towarzystwie HEROINY (unia personalna;-). Z ciekawszych incydentów to trzeba wymienić XX lecie formacji Okres fetowane w roku 2004 w klubie Afera.

Dzieki za skan. Koncert 92 od Petera S.

****

Okres - Demo 85
download

Okres - Live Ostrów Wlkp. 92
pobierz





sobota, 14 listopada 2009

BRUNO WĄTPLIWY Tkwi w nas strach

W 1986 roku w Bolesławcu powstaje zespół BRUNO WĄTPLIWY w składzie: - Leszek "Enzo" Rakowski - vocal, gitara basowa, - Krzysztof "Flaku" Rakowski - vocal, - Piotr "Piździor" Jerominow - gitara, - Paweł "Pipek" Nowak - perkusja.
Nazwa zespołu pochodzi od jednej z postaci filmu "The Jaberwocky". O czym mało chyba kto pamięta, pierwszym wcieleniem Bruna była kapela punkowa, i to punkowa zarówno pod względem muzyki, jak i pisanych przez Leszka tekstów ("Nie wezmę karabinu / Nie włożę go do ręki / Nie włożę munduru / Nie złożę przysięgi"). Udokumentowaniem tego etapu działalności zespołu jest wydana w 1988 r. przez GZG Records kaseta "BRUNO WĄTPLIWY 2".

1987/88 - zmiana stylistyki - grupa kieruje się w stronę mrocznej, ciężkiej nowej fali, z doskonałymi tekstami Mirosława Witkowskiego, znanego m.in. z poetyckiego zinu "Skafander" (K. Rakowski: "Mirek to nasz długoletni przyjaciel. Poznałem go wiele lat temu. Bardzo dużo nam pomógł, otworzył oczy na wiele spraw. Wiele mu zawdzięczamy").

W 1988 roku Bruno pojawia się na szeregu festiwali muzycznych, m.in. na "Nowa Scena - Nowa Świadomość" (Teatr Letni w Sopocie, 28.06), na koncercie w ramach Słupskiej Sceny Prowincjonalnej (czerwiec), w Jarocinie (5.08), gdzie otrzymuje nagrodę publiczności, a także na 4. Młodzieżowych Spotkaniach Muzycznych (Chojnów, 26-28 sierpnia). W tym samym roku ukazuje się kaseta "BRUNO WĄTPLIWY 1".












Zespół realizuje dla Rozgłośni Harcerskiej trzy utwory - nagranie jest nagrodą, wywiezioną z Jarocina (K. Rakowski "To były bardzo ciężkie, ponure czasy. Byliśmy wtedy bardzo młodzi i wielu rzeczy nie dostrzegaliśmy. Koncertów graliśmy dość dużo, ale przyszedł moment, kiedy ciśnienie zmalało i zaczęliśmy wybierać miejsca, w których koncert mógłby sprawić nam i publiczności przyjemność. Nic za wszelką cenę.").

W 1989 roku zmiany personalne w grupie: odchodzi Piotr Jerominow, Krzysztof Rakowski koncentruje się wyłącznie na managemencie grupy; dochodzą: - Katarzyna Ziemek (później występująca pod pseudonimem "De Coy") - vocal (ponoć poznana przez Leszka Rakowskiego na koncercie... chóru kościelnego, którego była członkiem), - Sławomir Kwiatkowski - gitara, - Artur Przybylak - klawisze.

autor Rafał Wyciszkiewicz - strona

W październiku 1989 rejestracja w studio Waltera Chełstowskiego CCS pierwszego utworu z nową wokalistką - "Nie mów mi...". Utwór oznacza kolejny zwrot w stylistyce i zespół krystalizuje swą formę jako czołowy, obok Closterkellera, przedstawiciel sceny gotyckiej. Następuje, zasugerowana przez przyszłego wydawcę, SPV Poland, modyfikacja jego nazwy, polegająca na przerobieniu jej na wersję anglojęzyczną "BRUNO THE QUESTIONABLE".

historia grupy na podstawie strony dada.serpent.pl.

wtorek, 10 listopada 2009

REPUBLIKA Latarką w oczy ambasadzie, latarką w oczy USA...

W 1981 mało-znana toruńska grupa Republika, powstała na gruzach art-rockowej Res Publiki obecnie w klimacie nowofalowym, nagrywa w Radio Toruń taśmę demo. Demo to zostaje przedstawione menadżerowi Andrzejowi Ludewowi, który szybko w krótkim czasie robi z zespołu gwiazdę ogólnopolską. Republika to oczywiście Grzegorz Ciechowski - śpiew, fortepian, flet; Sławomir Ciesielski - perkusja; Paweł Kuczyński - gitara basowa i Zbigniew Krzywański - gitara.


Zawartość dema to:

01.Układ sił
02.Mój imperializm
03.Pornografia
04.Biała Flaga
05.Zawroty głowy
06.Noc wampira
07.Wulkany
08.Zielone usta
09.Balon
10.Witamina X
11.System nerwowy

Poniżej utwory te do posłuchania jednak jakość ich nie jest krótko mówiąc najlepsza, słychać nawet jakieś przebicie z drugiej strony taśmy (podobno ABBA została przez kogoś rozpoznana też). Mimo wszystko uważam że warto się z nimi zapoznać ze względu chociażby na Witaminę X czy Białą Flagę, która trwa tu prawie 8 minut.


Dodatkowo również całe mnóstwo nagrań koncertowych Republiki, które podrzucił Marines - dzięki.


Fotki i text Witaminy X z oficjalnej strony Republiki.

* * *

witamina x

okulista zbadał mnie
i powiedział wszystko dobrze jest
ja mu na to: słuchaj pan
i co z tego, że literki znam
daj mi oczy takie
bym mógł patrzeć na ten pierdolony świat
okulista zbadał mnie
i powiedział wszystko dobrze jest
a jest jak jest

doktor zbadał serce mi
i powiedział będziesz długo żył
ja mu na to: słuchaj pan
co mi przyjdzie z sześćdziesięciu lat
daj mi serce takie
by mi każdy w nie narzygać zawsze mógł
doktor dzisiaj zbadał mnie
i powiedział: z sercem dobrze jest
a jest jak jest

kto tu jest kto
kto tutaj zdrowy jest
doktor czy ja
kto z nas ma leczyć się
kto lepiej widzi ten świat
czy zdrowy doktor czy ja
kto lepiej widzi ten świat
czy zdrowy doktor czy ja

kto tu jest kto
kto tutaj zdrowy jest
doktor czy ja
kto z nas ma leczyć się
kto lepiej widzi ten świat
czy zdrowy doktor czy ja
kto lepiej widzi ten świat
czy zdrowy doktor czy ja
doktor czy ja...
czy zdrowy doktor czy ja...
czy zdrowy doktor czy ja...
czy zdrowy doktor czy ja...
czy zdrowy doktor czy ja...

*****

Republika demo 81
download
Republika live Warszawa 82
mediafire

Republika Rockowisko 83
mediafire

Republika - Riviera Remont 84
mediafire

Republika - Rzecz Publiczna 84
mediafire

Republika - Rzecz Publiczna demo 84
mediafire

Republika - 27.10.84 Aula UMK Toruń
mediafire

Republika - 04.85 Szczecin
mediafire

Republika - Rock Arena 85
mediafire

Republika - Ursus 85
mediafire

Republika - Złota płyta 85
mediafire




niedziela, 1 listopada 2009

ACAPULCO Jak ja bardzo lubię nocne ulice

Jarociński zespół Acapulco powstał w lipcu 1986 roku. Założyli go Soso (wokal) i zaklejona harmonijka ustna (ex Natasha); Fura (gitara) (niegdyś w Paranoyi); Savana (ex Natasha ) oraz muzyk sesyjny, aranżer i kompozytor akordeonista Waldi, znany później z Obrazów Nieba. W sierpniu 1986 roku – grupa zakwalifikowała się do pierwszej dziesiątki festiwalu w Jarocinie.

Debiutancką kasetę „Kim Ty Jesteś” wydali w październiku tego roku. Zadebiutował na niej klarnecista Czternastek (nie mylić z Cezarym Czternastkiem z Easy Rider). Promocją zajął się Jan "Wilku" Wilczewski, reprezentujący Studio Ultimatum. Wkrótce po jej wydaniu część zespołu dostała wezwanie do wojska. W tym czasie - pozostali członkowie koncertowali (między innymi zostając laureatem festiwalu Rock Na Około Roku w Toruniu), zaangażowali się w inne projekty (wspomniane Obrazy Nieba) oraz po krótkiej przepustce zagrali na Jarocinie `87.

Po wyjściu z wojska Soso opuścił zespół, a jego miejsce zajął śpiewający perkusista Rudy oraz dodatkowo basista Łysy (obydwaj z Paranoyi).

Kolejną kasetę „Beer & Fire”, wydali w 1989 roku. W tym roku również zagrali na festiwalu i zajęli się promocją.

W 1990 roku doszło do nagrań w Studio Izabellin.

*****

Acapulco - Kim ty jesteś? 1986
download



piątek, 30 października 2009

DHM - Jarocin 90

DHM (Disco Heine Medina) powstał na Puławach w 1985 roku. Pod koniec lat 80tych cieszył się w Polsce dużą popularnością. Jego nowofalowy styl w dużej mierze czerpie inspirację z dokonań brytyjskich klasyków mrocznego post-punka lat 80tych, głównie grupą Killing Joke, co w połączeniu z melodyjnością kompozycji, przekonywało tak zwolenników nowej fali jak i część bardziej nastawionej na komercje publiki.

DHM występował i zdobywał nagrody na prestiżowych festiwalach: w Jarocinie w 1988 i 1990 roku, Poza Kontrolą w 1988 i 1989 roku, i na Mokotowskiej Jesieni Muzycznej w 1988 i 1989 roku. Dwa utwory DHM: "Ty Wiesz" i "Nie Ma Już Słów" regularnie były prezentowane na antenie Rozgłośni Harcerskiej. W 1991 roku zespół nagrał album, który niestety nie doczekawszy się wydania zaginął.

W 1992 roku zespół się rozpadł. Mimo to kontynuował działalność w latach 1996-1999, lecz dopiero w 2000 roku powrót do działalności przyniósł konkretne efekty. DHM nagrał zawierające kilka utworów demo.


W 2001 roku zespół nagrał 10 utworów, które wydała dwa lata później wydała wytwórnia Furia Musica w albumie "Disco Heine Medina".

wywiad z DHM z Arlekina nr 3 - 2000
kliknij by powiększyć


thanks e_deck za nagrania
thanks za skany

czwartek, 22 października 2009

PROGRAM 3 - Jarocin 86

Wrocławski PROGRAM 3 powstał w 85 roku, założony przez Celeja i Kajtka - byłych członków grupy Sedes. Muzycznie poszukiwał w stylu postpunkowo-nowofalowym ewoluując w stronę psychocora i skracając w pewnym momencie nazwę do samego Programu. Jeden utwór zespołu znalazł się na składankowej kompilacji Jarocin 88. Grupa wydała dwie kasety "No comment"(1987) i "Moral Insanity"(1993). Ostatni znany skład Programu to Kostas Georgakopulos-voc, Sławek Celej-git, Wojtek Dobrowolski-git, Tomasz Borkowski-bas i Grzegorz Kwiatkowski-dr.

kliknij by powiększyć - artykuł o grupie

Dzięki PiZ za nagrania.
Dzięki za skan.

*****

Program 3 - Jarocin 86
download



wtorek, 13 października 2009

RĘCE DO GÓRY Moskwa nie będzie naszą stolicą

Ręce Do Góry zostały założone przez Grabaża w Pile w 1984 roku. Chwilę potem zespół wystąpił na przesłuchaniach do jarocińskiego festiwalu, jednak wystąpić na nim było dane grupie dopiero rok później. Grabaż nie szczędził w swoich tekstach krytyki systemu komunistycznego, co wkrótce doprowadziło do zainteresowania się zespołem Służby Bezpieczeństwa. Problemy z władzą oraz chęć Grabaża do rozleglejszych muzycznych poszukiwań zaowocowały powstaniem nowej kapeli, która przyjęła nazwę Ryzyko a swoich szeregach oprócz Grabaża miała wokalistkę Ręce Do Góry i kilku znajomych tych dwojga. Ryzyko ograniczyło się tylko do zagrania kilku prób w poznańskim akademiku Zbyszko. Wkrótce doszło do zmian personalnych w składzie, doszedł m.in. Kozak, lokator akademika. Zespół zmienił też nazwę na Papierosy, jednak funkcjonował pod nią jeszcze krócej niż jako Ryzyko. W 1987 roku ostatecznie rozpadły się Ręce Do Góry, a Papierosy zmieniły nazwę na Pidżama Porno.


Fragment wywiadu z Grabażem o czasach Rąk Do Góry:

-...był rok 1984 i pierwszy występ na scenie. Jak wypadliście? To był występ średnio udany, ale to był mój debiut. Nigdy wcześniej nie występowałem na scenie z żadnym zespołem. Dwa dni wcześniej założyliśmy zespół. Próby mieliśmy u kolegi w mieszkaniu na fortepianie. ( śmiech ) Podłączyliśmy się do radyjek, bez perkusisty, który w pociągu ćwiczył na teczce i pojechaliśmy do Jarocina w 1984 roku i zagraliśmy jeden numer.

-Rok później też nie było najlepiej? W 85 mieliśmy problemy natury technicznej, ponieważ przygotowaliśmy mocno polityczny program. To był czas kiedy w Jarocinie dominującą tematyką było usuwanie ciąży i obozy koncentracyjne. Myśmy się doskonale w ten nurt wpisywali. Mieliśmy taki numer o obozach, który trwał 10 min. W momencie kiedy graliśmy go na przesłuchaniach gitarzyście pękła struna. To były takie czasy, że nie miał zapasowej. I nikt z zespołów, które się temu przysłuchiwały nie chciał nam pożyczyć, bo i tak nie miał. W końcu pożyczył nam gitarzysta Defektu Mózgu. Nasz gitarzysta był tak spękany że wymieniał strunę 15 minut. Opóźniliśmy cały harmonogram. Chełstowski powiedział, że gramy bardzo interesującą muzykę, ale nie jesteśmy jeszcze przygotowani na dużą scenę. I to była dla nas wielki cios, ale zagraliśmy na małej scenie i zostaliśmy bardzo dobrze przyjęci. I może dobrze, że tam zagraliśmy, bo nie poszliśmy siedzieć. Graliśmy wtedy taki utwór „Waleczni i mężni Polacy biegną z pałami na Polskę”, piosenkę o Katyniu i o tym że Ruscy strzelali do jeńców. Jak na tamte czasy traktowano nas jak kosmitów, a w najgorszym razie jak prowokatorów z SB.

-Czy to, że pisałeś takie teksty miało związek z tym, że studiowałeś historię? Z całą pewnością. Wiesz wgryzałem się w tą najnowszą historię. Ja pochodziłem z Piły. Tam opozycja i prawdziwa historia jako takie były zakazane. To było strasznie czerwone miasto. Jak przybyłem do Poznania to spotkałem się z takimi środowiskami, które na wiele spraw mi oczy otworzyły.

-Podczas kolejnego Jarocina też nie było łatwo? I to wszystko znalazło ujście rok później, kiedy bez żadnych problemów dostaliśmy się na dużą scenę. Natomiast podpadliśmy Służbie Bezpieczeństwa koncertem w Chodzieży. Zastosowaliśmy stary numer, który się wtedy stosowało. Dawało się inne teksty do cenzury, wygładzone, a śpiewało się swój normalny program. I nagle ci kolesie doznali olśnienia, wreszcie mają jakąś opozycję. Na marginesie rok temu skontaktował się ze mną ksiądz, który pisał pracę na temat tego koncertu, on dotarł w IPN do źródeł i ten koncert był bardzo wnikliwie opisany. Nagrania pozyskali droga operacyjną, czyli stał ubek i nagrywał

-Wróćmy do występu w Jarocinie . No i tak to wyglądało, że dostaliśmy się na dużą scenę. W pewnym momencie przychodzi do nas Adam Gregorczyk, asystent Chełstowskiego i mówi, że coś jest nie tak i Walter chce z nami gadać. Wziął nas na rozmowę i powiedział że ubecja za nami chodzi i jeszcze nie wie co z tego wyniknie I po paru dniach powiedzieli, że wystąpimy w Jarocinie, ale musimy zmienić nazwę i wyprowadzić się ze szkoły w której byliśmy zakwaterowani, bo po nas przyjdą. I faktycznie potem się dowiedzieliśmy że byli tam ubecy, ale nikogo nie zastali. A myśmy znaleźli schronienie w kościele, tym który stoi przy amfiteatrze, w takiej kapliczce i tam spaliśmy na ławkach. Walter powiedział że musimy oddać te prawdziwe teksty do cenzury i na 10 oddanych 1 wrócił.

-Podobno cenzor skasował też „Bagnet na Broń” Broniewskiego? Tak, to też nam cofnięto.

-To nie mieliście co grać? No nie, to było tak, że przyszedł Walter na próbę i mówi to zagrajcie coś takiego neutralnego. To zagraliśmy „Porządek panuje w Warszawie, porządek panuje w Gdańsku, porządek panuje na Śląsku i tam jeszcze było „Lech Wałęsa śpi spokojnie” I wtedy on zaczął krzyczeć: Grabaż kurwa przecież mówiłem. Przecież mieliście coś neutralnego zagrać. I ja mówię to jest najbardziej neutralne z tego co mogliśmy wówczas zagrać. I potem przyszła decyzja cenzora, że do widzenia i Walter powiedział , że jak chcę to mogę iść i sam z nim gadać. I poszedłem.

-Jak wyglądało to spotkanie? Ten cenzor był wobec mnie bardzo przyjacielski i z uznaniem wyrażał się o mojej twórczości ( śmiech), ale powiedział, że jak by to puścił to by się to równało przemówieniu Bujaka do 10 tysięcy osób, a Bujak był jeszcze wtedy na wolności. I wtedy ugięliśmy się. Nie zagraliśmy tego programu. Zagraliśmy zupełnie przypadkowe piosenki, a tamten koncert, który był ustawiony jako jedna monograficzna całość przepadł. Przeszliśmy przez festiwal zupełnie bez echa . Nazywaliśmy się wówczas Królowa Nie Żyje.

-Skąd zmiana nazwy? Ręce do Góry, było ścigane w Polsce, ubecy wchodzili na koncerty i szukali nas cały czas, ale nie wiedzieli, bo nie siedzieli w tej muzyce, że wyjdzie zespół Królowa Nie Żyje i zagra kawałki Ręce do Góry. Oni nie byli zbyt lotni.

Ręce Do Góry grały w latach 1985-1987 w stałym składzie:
Krzysztof "Grabaż" Grabowski - vocal
Artur Stanilewicz - gitara
Łukasz Czarny - bas
Remigiusz Cholewicki - perkusja
Beata "Mała" Kubiak - vocal
Witold Nadziejko - saxofon

"Nikomu nie pozostawialiśmy żadnych złudzeń, co do tego, kim jesteśmy i o co walczymy" - stwierdza po latach Grabaż. Nie był to jednak jedyny artystyczny trakt kapeli - nastrojom, jak ujął to sam artysta, "cmentarno-koncentracyjnym" towarzyszyły bowiem także całkowicie odmienne, co stanowiło o brzmieniowej wieloprofilowości zespołu. "To była ciężka muzyka, taka siermiężna polska nowa fala. Wielu ludzi lubiło tę kapelę, ale nie miała ona raczej szans na sukces. Była to formacja, która mogła grać różne style muzyczne, od punk'n'rolla aż po klimaty cold wave'owe. Koncertowaliśmy ubrani w pasiaste koszule, na tle slajdów z obozów koncentracyjnych. Ta kapela istniała przecież w latach 84-86, teoretycznie krótko po stanie wojennym, który jednak faktycznie ciągle jeszcze w kulturze trwał. Mieliśmy więc dosyć mocno opozycyjnie ustawione stery" - opowiada dziś artysta.

*****

Ręce Do Góry - Live Jarocin 85
download

Ręce Do Góry - Live Poznań 86
download