niedziela, 3 października 2010

JOANNA DEAD Więcej światła, więcej powietrza

JOANNA DEAD to ostatnia wersja DEADLOCKA, ale już po tragicznej śmierci Rudego Maćka (spadł z ‘Falowca’). Na gitarach grali: Siemak (który potem grał w SZELEŚCIE SPADAJĄCYCH PAPIERKÓW) i Cent, który zastąpił Maćka (Rudego) – również na wokalu. Na saksofonie grał Siwy, który później dołączył do SZELESTU SPADAJĄCYCH PAPIERKÓW). Jednym z ważniejszych utworów wykonywanych przez JOANNĘ DEAD był buntowniczy (czy, jak się wtedy mówiło – wywrotowy) „Fri” ze swoistym mottem Brechta – „Jeśli jutro miałoby być takie jak dziś, jesteśmy zgubieni.” Cent śpiewał tam wtedy: „Wybiła godzina - wielka chwila. Czas zaczynać, coś zaczynać. Och, starczy morderstw. Och, więcej światła, więcej powietrza, trochę prawdy i trochę ciepła.”
To fragment artykułu Roamana Sebastyańskiego o Gdańskiej Scenie Alternatywnej, całość tutaj. Dzięki za nagrania.

*****
JOANNA DEAD - Live Gdańsk 1985
mediafire






2 komentarze:

  1. Jest sporo nieścisłości w tym info o kapeli. Na wokalu występował Benek, który zresztą był autorem większości tekstów kapeli, prócz dwóch /Politycy Maćka Bruneta i Front Line poprzedniego Deadlocka/.
    Krótka historia nazwy Joanna Dead.
    W 1985 roku Benek poznał Maćka Bruneta. Był pomysł aby reaktywować Deadlocka, jednakże muzycznie preferencje Benka odbiegały dość znacznie od tego co się grało w Deadlocku. Na skutek kompromisu powstała nazwa Joanna Deadlock /Joanna była Benka koleżanką z Warszawy/. Po śmierci Maćka zespół zmienił nazwę na jak wyżej.
    Siemak grał na gitarze, Cent na basie i gitarze, Fidel grał przez moment, było
    też dwóch gości na saksofonach /w tym Siwy/ Benek na wokalu.
    Jeśli w czymś się pomyliłem to nieznacznie, ale. To są informacje z pierwszej ręki.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń
  2. Małe sprostowanie tego, co napisałem powyżej:
    na basie grał Tadzik z Po Prostu, Cent gitara :-)

    OdpowiedzUsuń