czwartek, 28 października 2010

O.T.D.S. Witaj majowa jutrzenko

O.T.D.S. czyli Ostatnie Tchnienie Dziadka Stefana. Kapela powstała z inicjatywy Bełkota, Tomka i Zyźka końcem 1985 roku w Jaworznie. W grudniu '86 Bełkot razem z rodziną emigruje z kraju. Jesienią '87 pojawia się Kaprys na vokalu i Klaxon za perkusją i zaczyna się okres regularnych prób. Zespół gra swój pierwszy koncert na przeglądzie lokalnych kapel i dzięki klace złożonej z kumpli zdobywa nagrodę publiki, czyli...dyplom i uścisk ręki kierownika domu kultury. Trwają próby.

Niestety nic co dobre trwać długo nie może i kapela wylatuje z sali prób. Następuje okres poszukiwań nowego lokalu. Zniechęcony Klaxon odchodzi. Udziela się później w rozmaitych,m.innymi folkowych projektach. W trójkę, bez perkusisty, zespół gra kilka koncertów (Katowice, Mysłowice, Jaworzno) posiłkując się bębniarzem z zaprzyjaźnionej, mysłowickiej Pieriestroyki. Po jednym z nich, w lipcu '88 relegowany zostaje Kaprys. Zakłada zespół Rebeliant i po kilku roszadach personalnych wiedzie im się wcale nieźle.

We wrześniu '88 przy okazji pewnego wydarzenia muzyczno-teatralno-plastycznego O.T.D.S. gra koncert w trzyosobowym składzie: Zyziek, prócz gitary zajmuje się vokalem, Tomek niezmiennie-bas,a na garach gościnnie puka Lupus, który zostaje w kapeli. W zimie '88/'89 mikrofon przejmuje Kocur (koncerty w Jaworznie, Krakowie), a z wiosną pojawia się drugi gitarzysta-Paweł (Jaworzno, Ruda Śląska). I w tym pięcioosobowym składzie kapela wskutek wewnętrznych tarć wydaje ostatnie tchnienie jesienią '89, po koncercie w Rudzie Śląskiej.

W październiku '89 dzięki Fakirowi pojawiła się możliwość rejestracji dokonań zespołu w pewnym pseudo-studiu. Nagrywali tam H.C.P., Kompania Karna i inni. Pierwszy termin nie wypala. W drugim może jechać tylko Tomek i Zyziek czego efektem jest wydana przez Enigmatic Tapes kaseta: Co ma wisieć nie utonie! Ten materiał, nagrany z konieczności we dwóch, nie oddaje tego, czym był zespół O.T.D.S. Na szybko przerabiane kawałki, automat perkusyjny z jakiegoś klawisza zamiast bębniarza, brak solówek gitarowych etc,etc. Po zakończeniu działalności Lupus trafił do Rebelianta,a reszta ferajny zakończyła przygodę z muzyką. Przynajmniej na pewien czas.

W 1994 roku, w legendarnym jaworznickim Rotten Pubie O.T.D.S. zagrało okazjonalny koncert. Starych członków kapeli: Zyźka-vokal i Tomka-tym razem gitara, wspomagali: Marcin"Misiek"Garbacz-bas i Jacek"Strażak"Tokarski-bębny. Strażak bębnił później w Bębniarzach Z Kraju Mołr, a Tomek od 2006 roku współtworzy kapelę Hacor (wcześniej Last Chance).

Story na podstawie strony zespołu na MySpace, stamtąd również fotki.

*****

O.T.D.S. - Co ma wisieć nie utonie! '89
mediafire







13 komentarzy:

  1. Znam ich tylko z tej kasety.Zawsze bardzo lubiłem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest tylko to Demo. teraz gra z kapelą AFRONT Z Trzebini.

      Usuń
  2. moze ma ktos jakis koncert tej kapeli bo to demo jest do bani. a wieze w to ze to nie jest ich prawdziwe oblicze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie , nie jest to ich prawdziwe oblicze, ciężko będzie o jakiś Live.. ale może się uda.

      Usuń
  3. Postęp tchniczny wszędzie się wdziera... już nawet IV liga okręgowa ma swoje strony na Majspejsie, ulala...

    OdpowiedzUsuń
  4. powinna być jakaś segregacja...?

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie tam się podoba taki prosty melodyjny punk, a jak by ktoś chciał posłuchać wirtuozów to jak piszę autor bloga w poście o Defekcie Mózgu....to zapraszam do filharmonii.... tam gra extra klasa he he.

    OdpowiedzUsuń
  6. tak prosty punk to jest to a swoja droga to ciekawie ja to brzmialo jak caly zespol byl w komplecie kawalki melodyjne teksty ok

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na prawdę ciekawie brzmiał !!!!!!!!

      Usuń
  7. Na żywo było ostrzej i szybciej, widziałem kilka razy. Byliśmy ostro zakumplowani, wspólne koncerty, chlanie, wyjazd na wakacje. To była duża załoga, która trzymała się razem - Jaworzno, Chrzanów, Trzebinia i z doskoku Oświęcim, Libiąż. Tomka - gitarzystę spotykam czasem na gigach. Chyba jestem nawet w chórkach na tej kasecie demo. Nagrań live raczej nie ma. Spytam kiedyś czy chłopaki czasem nie mają, ale wątpię. Mam za to ze 2-3 numery zine'a "Kupa" którego wydawali w latach ok. 86/89.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jest Fakir jesteś w chórkach ! Pozdrawiamy ....Bart/Tomas/Karol....

      Usuń
  8. mój tata tam śpiewał przez pewien czas, niejaki Kocur hah :) jest nawet na jednym ze zdjęć :d

    OdpowiedzUsuń
  9. zajebiste wspomnienia :), koncerty, imprezy i działania, były zine`y, Rykowisko - w jeleniu na które przyjechał nie znany jeszcze nikomu wtedy Patyczak :), były deskorolki, kawał zajebistego czasu,

    OdpowiedzUsuń