Zespół Stan Zvezda powstał w 1983 roku z inicjatywy kilku ludzi z jednego z warszawskich liceów. Po roku prób był już gotowy do tego, by zaprezentować się publice. Zagrał parę koncertów, by wreszcie w ‘85 roku wystąpić w Jarocinie. Przez trzy lata grupa gra ostrego punk rocka. Discharge, GBH, Exploited - te i inne czadowe kapele tamtych lat są natchnieniem dla chłopaków ze Stan Zvezda. Kapela często koncertuje, głównie w towarzystwie TZN Xenny. Mózgiem punkowej Stan Zvezdy odpowiedzialnym za ortodoksyjne oblicze zespołu (zero jakichkolwiek kontaktów z mediami) był Wojtek 'Franek' Frączak - gitarzysta, autor tekstów i muzyki (fot.1 pierwszy z lewej). Resztę składu uzupełniali Robert 'Sajmon' Sokołowski - wokal, Marek 'Postęp" Kulesza - bas i perkusista Darek Korkosz.


Nasza muzyka wypływa m.in. ze znudzenia neurotycznym zawodzeniem punk-rockowców, depresyjnym nowofalowców oraz restauracyjnymi wibracjami rodzimych rastamanów. Rock'n'roll jest najlepszą muzyką, ma w sobie szczerość, siłę, polot, wariactwo. Dystansujemy się od wydumanych i nieprawdziwych założeń ideologicznych, ograniczając swój program do 3 x P - piwo, panienki, psycho.


Dzięki Pyrdaś za Białystok i Peter S za szczegóły z biografii.
*****
Stan Zvezda - Demo 85 (punk)
rapidshare
Stan Zvezda - Koncert Jarocin 87 (psychobilly)
rapidshare
Stan Zvezda - Riviera-Remont 87 (psychobilly)
rapidshare
Stan Zvezda - Wyjdź na ulice [Białystok '88] (psychobilly)
mediafire
Stan Zvezda - Demo 85 (punk)
rapidshare
Stan Zvezda - Koncert Jarocin 87 (psychobilly)
rapidshare
Stan Zvezda - Riviera-Remont 87 (psychobilly)
rapidshare
Stan Zvezda - Wyjdź na ulice [Białystok '88] (psychobilly)
mediafire
Mózgiem punkowego SZ odpowiedzialnym za ortodoksyjne oblicze zespołu (zero jakichkolwiek kontaktów z mediami) był Wojtek 'Franek' Frączak - gitarzysta, autor tekstów i muzyki (fot.1 pierwszy z lewej). Reszta składu to Robert 'Sajmon' Sokołowski - wokal, Marek 'Postęp" Kulesza - bas i perkusista Darek Korkosz.
OdpowiedzUsuńStan Zvezda w wersji psycho to w zasadzie zupełnie nowy zespół, w którym poza starą nazwą jedynym muzykiem z oryginalnego składu był (jest) Darek Korkosz.
Franek jeszcze w latach 80-tych opuścił nasz piękny kraj udając się po dalsze nauki do Paryża, gdzie obok zdobywania wiedzy z nauk ścisłych przez kilka lat grał w zespole Les Agnos, zaś od 15 lat mieszka w Kanadzie gdzie jest wykładowcą matematyki z tytułem profesorskim na Uniwersytecie Quebecu i Outaouais w Montrealu. Jak widać na tym przykładzie bycie punkiem wcale nie musi oznaczać mentalnej degrengolady, braku perspektyw życiowych i zalewania pały tanim winem.
Konkretnie i rzeczowo ,dzięki Peter S za wyczerpujące informacje.
OdpowiedzUsuńmoże nie wszyscy pamiętają, że w Jarockach było coś w rodzaju plebiscytów publiczności - każdy mógł oddać jeden głos na zespół konkursowy. W 85 swój oddałem Stan Zveździe :) ale nie pomogło jej to, bo nie została laureatem :(
OdpowiedzUsuńZadyma podczas ich występu chyba raczej nie pomogła w zyskaniu sympatii niepunkowej publiczności która z racji większości decydowała kto będzie laureatem. Ale to był prawdziwy 100% punk a nie takie harcerskie pitu-pitu jak Dzieci Kapitana Klossa.
OdpowiedzUsuńo k...
OdpowiedzUsuńsięgnąłem do archiwum i okazało się, że zapomniałem oderwać kupon do głosowania :(
sorry, Stan.... Super graliście na konkursie, bardzo staraliście się powtórzyć zadymę Dezertera z zeszłego roku :), a tu publika nie dopisała...
A oto ten kupon:
https://rapidshare.com/files/447090644/JAROCIN_85_.JPG
PS. https - bez "s"
OdpowiedzUsuńKonkurencja w 85 była duza, w konkursie było wiecej dobrych kapel niz w legendarnym 84, Stan Zvezda, Process, Trepanacja Cz, Abaddon, Agonia, D-Formacja, Fort BS, Karcer... i wszyscy byli dobrzy. Ja głosowałem na Process ale tez nic z tego, choć kupon oderwałem...
OdpowiedzUsuńPeter S ten Franek to nie przypadkiem ten kumpel Darka Hajna?
OdpowiedzUsuńamigofrugo , aleś miał wąsa... jak sarmata!
OdpowiedzUsuńlaski na to leciały...:)
OdpowiedzUsuńMało kto pamięta, ale punkowi Stan Zvezda grali też na Róbrege 85, tyle że nie w namiocie "Intersalto", a na tzw imprezie towarzyszącej w klubie na Łowickiej. Razem z nimi punkowy Red Star, zanim "zadebiutował" rok później w Jarocinie.
OdpowiedzUsuńRóbrege to w ogóle była większa trzydniowa impreza, obok koncertów w namiocie rozpoczynających się po 16 były też koncerty, projekcje filmów i wystawy awangardowców w Hybrydach i na Łowickej, wszystko w ramach tegoż festiwalu. Przyjezdni oczywiście zmierzali prosto do na ul. Chłodną, miejscowi tubylcy mogli za to cieszyć się alternatywną "kulturą" przez 3 dni 24h na dobę, wliczając w to pijaństwa w Marywilu opanowanym wówczas przez przez osobników w papach którzy fryzjera dawno nie widzieli.
A kto pamięta sytuacje gdy podczas kiedy na róbreggae skinheadzi nie dawali sie mikomu bawić i bili wszystkich którzy próbowali sie bawić, wyszła załoga psycho i skini zniknęli i do końca koncertu Stan Zvezdy tylko my byliśmy na środku
OdpowiedzUsuń